Cyberprzestępstwa mogą mieć diametralnie różną formę. Niekiedy przestępcy internetowi chcą wykraść dane, aby później wziąć na nie kredyt w banku albo zrobić zakupy na nasze konto. Jeszcze inni hakerzy dla zabawy włamują się do sieci, robiąc tam prawdziwą czystkę. W niektórych, skrajnych przypadkach dochodzi też do całkowitego wyczyszczenia konta w banku. Zdarza się jednak również włamanie, które zakończone jest… żądaniem okupu, czyli tzw. ransomware. Na czym polega i w jaki sposób można go uniknąć?
Cyberprzestępstwa zagrożone są karą więzienia, w zależności od ostatecznego skutku, do którego może doprowadzić jego sprawca. W przypadku ransomware podstawą prawną jest art. 268a Kodeksu karnego (kara pozbawienia wolności do lat trzech za utrudnienie dostępu do danych teleinformacyjnych), a w przypadku żądania okupu mówimy o art. 287 Kodeksu karnego (nawet 5 lat za doprowadzenie do korzyści majątkowej poprzez działania hakerskie).
Czym jest ransomware i co warto o nim wiedzieć?
Ransomware to specyficzna forma cyberprzestępstwa. Złodziej internetowy nie chce bezpośrednio okradać swojej ofiary. Działa bardziej jak szantażysta. Najpierw cyberkryminalista blokuje dostęp do określonych przestrzeni na dysku twardym lub w telefonie obiektu włamania. Pliki, które były wcześniej dostępne nagle są zaszyfrowane hasłem. Niekiedy osoba dotknięta takim napadem traci też wszystkie możliwości manewrowania po swoim urządzeniu. To jest pod pełną kontrolą przestępcy.
Czytaj również: Malware – złośliwe oprogramowanie. Jak się przed nim chronić?
Nie jest to jednak forma zabawy. Hakerzy, którzy dostali się do urządzenia ofiary i skutecznie je zablokowali, żądają określonego okupu (najczęściej w formie pieniędzy). Brak wpłaty środków na koncie będzie oznaczał kolejne problemy lub ciągłą blokadę, ważnych dla nas treści. Z tego względu właśnie ransomware należy do najgroźniejszych rodzajów ataków hakerskich, które są dość powszechne.
Jakie skutki może przynieść atak dla okupu?
Przede wszystkim brak dostępu do plików (prezentacji, dokumentów, materiałów graficznych itd.) może przynieść ogromne problemy natury prywatnej lub zawodowej. Firma, która np. nie może otworzyć dokumentów i oprogramowania fakturowego, naraża się na spore kary z urzędu skarbowego. Konsekwencji zablokowanych danych może być naprawdę nieskończenie wiele.
Drugi problem to utrata określonych środków. Niektórzy przestępcy żądają małych kwot, inni chcą dziesiątków tysięcy złotych. Warto pamiętać, że nawet opłata nie jest równoznaczna z odblokowaniem danych. Wielu hakerów dopiero się rozkręca. Po wpłaceniu pierwotnej kwoty zaczynają licytować wyżej, aż do granic wytrzymałości ofiary. To może skończyć się faktyczną utratą całych oszczędności życia.
Trzecia kwestia to ewentualna prowokacja. Wyobraźmy sobie sytuację, że dostęp do plików jest zablokowany przez dłuższy czas, a zaatakowana osoba nie chce płacić. W takiej chwili haker może stracić cierpliwość i opublikuje poufne informacje albo zacznie nas tym szantażować. Ostatecznie wynik będzie trudny do przewidzenia. Albo materiały z naszego dysku wylądują w sieci, albo przestępcy otrzymają takie pieniądze, na jakie tak naprawdę liczą.
Ransomware jest więc wyjątkowo groźną formą ataku i niebezpieczną dla bezpieczeństwa, prowadzenia interesów czy naszych oszczędności. Należy się przed nim bardzo uważnie chronić.
Kto powinien obawiać się takiego ataku hakerów i dlaczego?
Ważne jest to, że przestępca może zaatakować praktycznie każdego. Co to znaczy? Pamiętajmy, w jaki sposób hakerzy zaczynają przejmować określone komputery. Najczęściej odbywa się to poprzez zainfekowanych plików, otwierających dostęp do sprzętu. Cyberprzestępca nie wie, jaki komputer lub smartfon stanie się celem ataku. Może to być urządzenie dużej firmy lub osoby prywatnej.
Każdy więc musi obawiać się ewentualnego ataku ze strony przestępców internetowych. Chwila nieuwagi może sprawić, że na naszym komputerze pojawi się groźnie brzmiący komunikat o zablokowaniu dostępu do urządzenia i konieczności wpłaty określonej kwoty pieniędzy np. przy pomocy BLIKa.
Zagrożone atakiem są instytucje publiczne, jednostki samorządu terytorialnego, szpitale, przedsiębiorstwa oraz prywatni użytkownicy sieci. Każdy ma coś do stracenia, a cyberprzestępcy dobrze o tym wiedzą.
Jak informuje Ministerstwo Cyfryzacji, tylko w 2019 roku CERT Polska w NASK obsłużył 26 tego rodzaju incydentów. Siedem z nich dotyczyło urzędów gminy lub powiatu, sześć – szpitali i klinik, a pozostałe innych sektorów. Resort dodaje też, że przedmiotem szantażu coraz częściej jest nie tylko okup za odszyfrowanie danych, ale też ich nieujawnienie dla przestrzeni publicznej (np. bazy danych pacjentów szpitala).
W jaki sposób chronić się przed atakami hakerów dla okupu?
Wyżej wskazane informacje są najlepszym powodem tego, że każdy posiadacz sprzętu z dostępem do sieci powinien mocno chronić się przed atakiem hakerskim i skutkami ransomware. W jakiś sposób odpowiednio zabezpieczać się przed cyberprzestępcami?
Podstawa to przygotowanie regularnej kopii zapasowej najważniejszych danych. Te można trzymać w dobrze zabezpieczonej chmurze. Dzięki regularnie przygotowywanych kopiach zawsze będziemy mieli dostęp do ostatnich wersji plików, a nawet atak hakerski nie utrudni nam pracy. Zwróć uwagę, aby kopie pojawiały się na innych urządzeniach (lub właśnie chmurach). W ten sposób potencjalny atak nie zablokuje także dostępu do nich.
Druga kwestia to wdrożenie zabezpieczeń chroniących przed pobieraniem zainfekowanych plików. Tutaj istotny jest zdrowy rozsądek. Nie otwieraj wszystkiego, co pojawia się w sieci. Weryfikuj pochodzenie załączników i cel ich przesłania. W przypadku przedsiębiorstw konieczne jest odpowiednie szkolenie dla pracowników, a także odgórna blokada pobierania plików i korzystania z nośników zewnętrznych na sprzętach komputerowych. Należy poblokować też dostęp do szkodliwych stron internetowych.
Warto zainstalować również antywirusy i antimalware. Aplikacje te wyłapią wiele szkodliwych wersji oprogramowania i nie dopuszczą, aby te zostały w ogóle pobrane na dysk. Niekiedy tego rodzaju systemy zapobiegną też otwarciu pliku z ransoware również po jego pobraniu do pamięci danego urządzenia. Na rynku dostępne są też specjalne programy, które blokują otwarcie nowo pobranych plików do czasu ich weryfikacji.
Co, gdy dojdzie już do infekcji? Jak zareagować?
Może się zdarzyć, że środki zapobiegawcze zawiodą i dojdzie do zainfekowania oraz zablokowania sprzętu elektronicznego. Co w takim przypadku?
Skorzystaj ze wszystkich możliwości, które pozwolą zabezpieczyć wszystkie informacje zgromadzone na dyskach danego sprzętu. Wdrażaj wcześniej uwierzytelnianie dwuskładnikowe, klucze dostępu czy aktualizacje sieci. W ten sposób łatwiej będzie też odzyskać kontrolę nad sprzętem.
Możesz zgłosić sprawę organom ścigania i poszukać specjalistów, którzy potrafią ominąć działania hakerskie, aby pobrać zablokowane pliki. Ministerstwo cyfryzacji wskazuje, że sposobem na to mogą być tzw. deszyfranty.
Nie warto utrudniać sobie jednak życia i koniecznie należy wdrożyć wszystkie procedury bezpieczeństwa, które mogą ochronić przed atakiem hakerów. To najlepszy sposób na ochronę swoich danych, plików czy innych, istotnych informacji w cyfrowej formie.







Pingback: Czy zawód prywatny detektyw jest nadal atrakcyjny? - Blog detektywistyczny - AlfaTronik
Pingback: Bezpieczeństwo dzieci podczas wakacji – na co zwrócić uwagę? - Blog detektywistyczny - AlfaTronik