te zagadki rozwiązali prywatni detektywi

Te zagadki rozwiązali prywatni detektywi!

Zasadniczo prywatni detektywi to ludzie, którzy żyją z rozwiązywania zagadek. Najważniejsze cechy dobrego detektywa to dyskrecja i poufność. Dlatego też, mimo że ich praca obfituje w ciekawe historie, to rzadko mamy szansę je poznać. W tym artykule przedstawimy najciekawsze zagadki znane opinii publicznej, które zostały rozwiązane przez prywatnych śledczych.

Sprawa uprowadzonej blondynki

W 2005 roku 21 letnia zgwałcona i ledwo żywa dziewczyna została znaleziona w krzakach na zachodnim krańcu Miami. Była gościem Aiport Regency Hotel. Niewiele pamiętała. Twierdziła, że dwóch lub trzech białych mężczyzn z hiszpańskim lub bałkańskim akcentem zaatakowało ją w jej pokoju hotelowym na 4 piętrze. Jej zeznania były tak mętne i zmienne, że ciężko było cokolwiek wziąć za pewnik. Pewne było jedynie to, że do ataku doszło w pokoju hotelowym, ale kamery monitoringu nie uchwyciły momentu wyprowadzenia kobiety z budynku.

Sprawa ugrzęzła, a pokrzywdzona wytoczyła proces hotelowi za niedopełnienie zasad bezpieczeństwa w swoim budynku. Hotel nie chcąc płacić potężnego odszkodowania zatrudnił znanego detektywa, a ten doprowadził sprawę do końca. Kluczowym momentem w śledztwie było wyselekcjonowanie po wielogodzinnych obserwacjach grona podejrzanych. Jednym z mężczyzn uchwyconych na kamerach był olbrzymi, czarnoskóry mężczyzna z niewielką walizką. Po dokładnej analizie proporcji walizki względem innych elementów na nagraniu okazało się, że walizka nie jest wcale taka mała jak się wydawała, a jedynie w porównaniu do ogromnego mężczyzny taka się wydaje. Detektyw zakupił walizę odpowiednich rozmiarów i przeprowadził eksperyment prosząc swoja asystentkę o próbę zmieszczenia się do zakupionej walizki. Zmieściła się. Mimo iż wygląd mężczyzny nie zgadzał się z opisem przedstawionym przez kobietę, detektyw był pewien, że rozwiązał sprawę. Dodatkowo zauważył na nagraniu, że walizka bardzo gwałtownie spadła z małego uskoku na korytarzu. Prawdopodobnie była bardzo ciężka. Kolejne działania zostały skierowane na ustalenie tożsamości mężczyzny i to okazało się sukcesem. Więcej możecie przeczytać tutaj: https://www.vanityfair.com/culture/2010/12/vanishing-blonde-201012

meżczyzna bez głowy

Sprawa Grega Flenikena

Morderstwa w zamkniętych pomieszczeniach w prawdziwym życiu zdarzają się niezwykle rzadko. Takie sprawy najczęściej są albo ekstremalnie łatwe, albo ekstremalnie trudne do rozwiązania. Ta zdecydowanie należała do tych drugich.

W 2010 roku ciało sprzedawcy Grega Flenikena zostało znalezione w pokoju hotelowym w hotelu Elegante w Teksasie. Brak śladów włamania, brak krwi, portfel na swoim miejscu. Fleniken nie miał wrogów. Pierwszą diagnozą policji stanowej była śmierć w wyniku przyczyn naturalnych, jednak dokładna analiza wykazała serię wewnętrznych obrażeń od połamanych żeber do przebitego serca i jelit włącznie. Lekarz przeprowadzający sekcję, zdiagnozował śmiertelne pobicie. Monitoring wykluczył odwiedziny osób trzecich w pokoju ofiary. Kiedy poszukiwania sprawcy zaczęły tracić na dynamice, wdowa po ofierze zwróciła się do prywatnego detektywa. Ken Brennan wraz z lokalną władzą wznowili śledztwo, by odkryć prawdę. Ta okazała się dziwniejsza niż fikcja. W wyniku pracy Brennana ustalono, że Fleniken zmarł w wyniku postrzału kulą wystrzeloną z sąsiedniego pokoju. Rana wejścia była na tyle mała, że śledczy początkowo uznali ją za siniak… Zabójcą sprzedawcy okazał się jeden z trzech elektryków zajmujących sąsiedni pokój, któremu przypadkowo wystrzelił pistolet podczas nocy ciężkiego picia. Grupa nie zgłosiła incydentu, ani nie sprawdziła osoby znajdującej się w pokoju obok.

Więcej o sprawie można przeczytać tutaj:

https://www.vanityfair.com/culture/2013/05/true-crime-elegante-hotel-texas-murder

hiden dead body

Sprawa Angeli Samoty

Sprawa Angeli Samot mogłaby stać się jedną z tych spraw, które na dobre wylądowałyby w pudle z napisem zamknięte. Policji udało się ustalić, że dwudziestolatka po nocnej zabawie odwiozła przyjaciół do domu i odwiedziła swojego chłopaka. Gdy dotarła do swojego lokum, zadzwoniła do chłopaka i rozdygotanym głosem poprosiła, aby z nią rozmawiał. Ten, gdy tylko się rozłączyła, szybko pojechał do niej do domu. Drzwi były zamknięte, wezwał policję.  Nagie i zmasakrowane ciało Angeli leżało na łóżku. Automatycznie podejrzanymi stali się partner ofiary i młody mężczyzna, z którym tańczyła tej nocy. Ostatecznie policja uznała sprawę za zamkniętą. Jej najlepsza przyjaciółka, Sheila Gibbons, nigdy nie pogodziła się z wiadomością o brutalnym morderstwie Samoty. Gibbons zamieniła cały pokój w swoim domu w centrum badawcze, próbując połączyć te elementy. Po uzyskaniu licencji prywatnego detektywa prosiła policję, aby ponownie otworzyć sprawę na podstawie jej przełomowych ustaleń. Ostatecznie policja zgodziła się ponownie przetestować dowody DNA. Dzięki pomocy Gibbons udało się znaleźć mordercę, wcześniej skazanego gwałciciela.

Więcej o sprawie można przeczytać tutaj:

https://www.washingtonpost.com/news/morning-mix/wp/2016/06/29/the-woman-who-became-a-private-investigator-to-help-solve-her-friends-cold-murder-case/?utm_term=.70278216ee3d

To tylko przykłady spraw, w których prywatni śledczy maczali swoje palce. Takich historii jest znacznie więcej, również na naszym rodzimym podwórku. Na szczęście większość agencji chroni prywatność swoich klientów i nie udostępnia historii do wiedzy publicznej.

Tagi: .

Komentarzy: 2

  1. Praca detektywa to ciężki kawałek chleba. Nic nie wygląda jak w serialach, gdzie wszystko robi się praktycznie samo przy okazji zbiegu okoliczności. Trzeba zbierać dowody, sprawdzać dziesiątki poszlak i robić cały wywiad, by nie pominąć żadnego szczegółu. Dopiero wtedy śledztwo może zakończyć się sukcesem.

  2. Zawsze mnie to zastanawiało dlaczego prywatni detektywi są skuteczniejsi niż ci policyjni, przecież nie moga działac niezgodnie z prawem, mają mniejsze środki, często pracują bez wsparcia. Wiem, że w policji mają procedury i statystyki, ale ciekawe, że prywatni detektywi mają taka skuteczność.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *