rower miejski lokalizator gps do roweru

Lokalizator gps do roweru – jaki sprawdzi się najlepiej?

Pogoda w ostatnich dniach jest jak z przysłowia „kwiecień plecień poprzeplata, trochę zimy trochę lata” jednak prawdziwi rowerzyści, żadnej pogody się nie boją i już można zobaczyć na ulicach coraz więcej jednośladów. Czego boją się rowerzyści? Rowerzyści boją się złodziei, którzy mogą chcieć zabrać ich rower. Metod zabezpieczenia roweru przed kradzieżą jest wiele, np. przypięcie łańcuchem na szyfr, kłódka z klamrą na koło itd. Jednak ci lepiej wyposażeni amatorzy cudzych rowerów mogą w kilka sekund „uwolnić” rower i zniknąć za rogiem. Innym sposobem jest lokalizator GPS do roweru – instalacja takiego urządzenia pozwala ustalić gdzie znajduje się nasza własność w danej chwili.

Jaki lokalizator GPS do roweru?

W zależności od typu roweru jaki posiadamy możliwe będzie zastosowanie jednego z dwóch typów urządzeń lub obu na raz. Pierwszy z nich to lokalizator GPS do roweru w sztycy, drugi to lokalizator GPS do roweru w lampie.

Lokalizator GPS w lampie rowerowej

lokalizator GPS do roweru w lampie

LOKA-418 – czas czuwania 48 dni

Lampy rowerowe powinny być na wyposażeniu każdego roweru w podnosząc poziom bezpieczeństwa jadącego po drodze, dlatego są doskonałym miejscem, w którym można umieścić dodatkowe zabezpieczenie. Lokalizator GPS do złudzenia przypomina zwykłą lampę oraz posiada jej pełną funkcjonalność. Akumulator zasilający diody led zasila również urządzenie monitorujące położenie roweru.

Lokalizator GPS w sztycy kierownicy

lokalizator do rowery w sztycy kierownicy

Loka-435 – czas czuwania 30 dni.

Sztyca kierownicy roweru jest również bardzo dobrym miejscem na umieszczenie lokalizatora GPS. Całe urządzenie wraz z akumulatorem i anteną ukryte jest w wewnątrz sztycy, a od góry osłonięte zatyczką wyglądającą jak śruba regulacji kierownicy. Jedynym ograniczeniem zastosowania tego rozwiązania może być nietypowy kształt lub typ kierownicy.

Jak sprawdzić pozycję GPS

Kontrola położenia możliwa jest za pomocą wiadomości SMS z linkiem do mapy Google lub za pomocą cyklicznych raportów położenia wysyłanych przez lokalizator GPS do roweru na dedykowany serwer. W pierwszym przypadku urządzenie oszczędza energię i raportuje tylko na żądanie gdy zauważymy, że roweru nie ma w miejscu gdzie go zostawiliśmy. Tryb raportowania cyklicznego pozwala na wyznaczenie trasy jaką przemieszcza się rower. Można to wykorzystać do monitorowania własnych przejazdów ale również by sprawdzić gdzie jedzie skradziony rower.

W każdej chwili można zmienić sposób raportowania tak by dostosować je do aktualnych potrzeb.

Tagi: .

Komentarzy: 21

  1. Lokalizator GPS do roweru przydałby mi się bardzo. Tak jak piszecie, w sztycy to chyba najlepsze miejsce na jego ukrycie. Ktoś już kupował w alfa taki sprzęt? Faktycznie mocno się ten lokalizator trzyma? Jakoś się nie poluzowuje, bo w sztycy to jak dobrze rozumiem raczej ciężko to sprawdzić?

    • Przy montażu lokalizatora w sztycy wymienione zostają wszystkie elementy z mocowaniem kierownicy do widelca ( śruba, rozpórka, itd.) dlatego praktycznie nie istnieje możliwość żeby lokalizator wypadł.

  2. no nie wiem, w tej sztycy może i stabilnie, ale ja to bym używał trochę przy okazji do pilnowania samochodu. Może trochę januszowe, ale kiedy zabieram gdzieś rower to i mam w nim lampę, a kiedy samochodem jadę gdzieś z noclegiem to wolę się jednak ubezpieczyć. Jaki złodziej by zwrócił uwagę na lampę rowerową?

  3. W tej sztycy to chyba najstabilniejsze rozwiązanie, lampa rowerowa jest dość mocno narażona na obtłuczenia. A wgl lokalizator dla roweru strasznie praktyczna sprawa..

  4. Mój kuzyn się śmiał, że kupuję lokalizator GPS. Ale już mu do śmiechu nie było, kiedy ukradli mu rower i nie było można znaleźć sprawców. Jak to mówią: strzeżonego Pan Bóg strzeże.

  5. Bardzo fajne pomysły 🙂 tym bardziej, że ceny rowerów idą w górę i za dobry sprzęt zapłacić trzeba tyle, ile za tani samochód 🙂 wśród tych gsp na rower chyba najbardziej mi się podoba ten w rączce. Kamuflaż nie do poznania, a złodziej nie będzie przecież ciął nożem każdego gumowego elementu, bo potem nie sprzeda przecież…

    • Takie super specjalistyczne rowery, to nawet 40 tysięcy mogą kosztować, mój znajomy ma hopla na punkcie kolarstwa i sobie taki za prawie 42 tys. sprawił , a za tyle to można już całkiem fajne auto kupić. I w takich przypadkach zabezpieczenie roweru to absolutna KONIECZNOŚĆ. Ale i tańsze trzeba pilnować. Nie ma co złodziei dorabiać

  6. gps na rower dla rowerzysty, który nie wyciąga sprzętu tylko w niedziele jest nieodzowny. Nie można zakładać, że nikt nam nie ukradnie, dobrze ukryty zapewni nam spokój w pracy czy na zakupach

  7. I wszyscy myślicie , że złodzieje są tak głupi jak Wy wszyscy jesteście mądrzy. Złodziej kradnie rower i nie sprawdzi czy nie ma lokalizatora …

  8. Co też Andrzej wypisujesz? na bank ma wykrywacz lokalizatorów w kieszeni, albo lepiej, wstępne oględziny jeszcze pod marketem, albo na balkonie 🙂 jak dobrze ukryty/zakamuflowany to nie ma szans na wykrycie. bez niego potem nie będzie łatwo odzyskać rower

  9. też bym powiedziała, że jak ktoś jest taki głupi, żeby kraść rower to też jest taki głupi żeby nie sprawdzić, czy gdzieś jest gps.. większość tych geniuszy pewnie nie wie co to jest. warto coś tkiego mieć tylko po to żeby utrzeć im nosa ( no i oczywiście odzyskać rower ) xD

  10. właśnie czegoś takiego brakowało na rynku. Dwa razy skradziono mi rowery za naprawdę niemałą kasę. Oczywiście pol[licja nic ie zrobiła żeby je odnaleźć ale to chyba standard przy kradzieży rowerow. Dobrze ukryty gps załatwi sprawe choc pewnie i tak większość złodziei nie wie, że coś takiego jest

  11. gps do roweru całkiem fajna sprawa, gorzej jak rower po kradzieży od razu wędruje do jakiejś piwnicy i sygnał się urywa, poza tym jescze zmusić służby, żeby zrobiły z zapisu gps użytek to druga sprawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *